Ten obraz Edvarda Muncha zawsze mnie przeraża. Scena przedstawiona na obrazie Wieczór na ulicy Karla Johana rozgrywa się na głównej ulicy w Kristianie (obecnie Oslo). Ludzie nie mają imion ani twarzy; prezentują coś w rodzaju spaceru zombie. Są od siebie odizolowani, samotni i niekomunikatywni. Ten obraz można opisać jednym słowem: niepokój.