Patrzenie wstecz, w jesieni życia, jest tematem tego (prawdopodobnie) autobiograficznego obrazu afroamerykańskiego artysty Horace’a Pippina. Choć spokojny i kontemplacyjny, obraz Ławeczka w Parku przesycony jest smutkiem. Został namalowany w roku śmierci Pippina, gdy miał 58 lat. Samouk z Pensylwanii (USA) rozpoczął malowanie jako formę terapii po I wojnie światowej. Pippin był członkiem 369. pułku piechoty – pierwszej afroamerykańskiej dywizji wysłanej do Europy. Żołnierze ci znani byli jako Harlem Hell Fighters ze względu na niezwykle trudne warunki, w jakich walczyli. Podczas służby wojennej Pippin prowadził dziennik ilustrowany szkicami ołówkiem. Później powiedział, że wojna „wydobyła z niego całe jego malarstwo”. Na miesiąc przed zawieszeniem broni kula niemieckiego snajpera zmiażdżyła jego prawe ramię, co uczyniło go trwale niepełnosprawnym. Jedenaście lat później Pippin rozpoczął swoje pierwsze malowidło – scenę z wojny – jako formę terapii fizycznej i emocjonalnej. Lewą ręką podpierał i poruszał prawą, w której trzymał pędzel. Był to bolesny i żmudny proces. W kolejnych latach Pippin tworzył ponure obrazy tą metodą, używając znalezionych resztek farb i zużytych pędzli.
W wieku 49 lat, po ośmiu latach bez uznania, jego twórczość została odkryta przez lokalnego artystę, znanego ilustratora N.C. Wyetha, podczas wystawy w miasteczku. Niedługo potem obrazy Pippina trafiły na wystawę objazdową i zyskał szerokie uznanie. Publiczność fascynowało jego ukazywanie życia Afroamerykanów, a jego prace kupowali bogaci kolekcjonerzy, hollywoodzkie gwiazdy i muzea.
Pippin nie miał formalnego wykształcenia artystycznego, jednak mimo płaskich, uproszczonych form jego obrazy niosą intensywny ładunek emocjonalny dzięki swojej bezpośredniości. „Kiedy kończę obraz, wkładam w niego wszystko, co mam do dania” – mówił. Tematy jego dzieł często odzwierciedlały wydarzenia, które wpłynęły na jego życie: wojnę, rodzinę, wspólnotę i religię. Stworzył także kilka obrazów historycznych, w tym trzy przedstawiające słynnego abolicjonistę Johna Browna. Niestety, sława miała także ciemną stronę. Presja, by tworzyć coraz więcej i coraz lepsze dzieła, doprowadziła Pippina do alkoholizmu; jego żona cierpiała na problemy fizyczne i psychiczne, a małżeństwo przeżywało kryzys.
Choć Pippin pozostawił po sobie niemal 140 obrazów i rysunków, Ławeczka w Parku pozostaje poruszającym portretem skromnego człowieka, którego sztuka wypływała prosto z serca.
– Martina