Marie-Victoire Lemoine była francuską malarką, która uczyła się od malarza historycznego Ménageota. Jej styl przypomina jednak manierę innej niesamowitej artystki tamtych czasów, Élisabeth Vigée Le Brun. Taki związek nie jest z resztą niczym zaskakującym. Dom, w którym mieszkał Ménageot, należał do rodziny Le Brun, możliwe też, że Lemoine uczyła się od Vigée Le Brun, która zaczęła przyjmować uczniów w 1776 roku. W 1796 roku, na swoim pierwszym Salonie, Lemoine zaprezentowała autoportret z 1789 roku, namalowany w studiu swojej młodej nauczycielki.
Pod skrzydłami Vigée Le Brun Lemoine zyskała zarówno pozycję, jak i kontakty na dworze, co zaowocowało otrzymaniem zlecenia na portret księżnej de Lamballe. Artystka zaprezentowała dzieło w 1779 roku na Salon de la Correspondance, niewielkiej wystawie otwartej dla wszystkich artystów. Po tym posypały się inne zlecenia, możliwe też, że to w tym okresie Lemoine stworzyła obraz, który obecnie znajduje się w Muzeum Sztuk Pięknych w Orleanie, a którego ostatnia cyfra daty jest częściowo zamazana.
Temat dzieła pozostawia pole do interpretacji. Sportretowana tu kobieta jest otoczona przez atrybuty typowe zarówno dla alegorii malarstwa, jaki i autoportretu, przez co zamysł artystki nie jest jasny. Podobieństwo do Autoportretu w słomkowym kapeluszu Vigée Le Brun, który został zaprezentowany po raz pierwszy na Salon de la Correspondance w 1782 roku, sugeruje, że Lemoine namalowała swój obraz wkrótce po tej wystawie.
Marie-Victoire Lemoine prowadziła niezwykle spokojną karierę, wystawiając swoje prace w Salonie tylko w latach 1796–1814, mimo że od 1791 roku była to wystawa otwarta dla wszystkich artystów. Dziś znane jest około 30 dzieł tej artystki - głównie są to portrety i sceny rodzajowe w stylu Angeliki Kauffmann - oferujących niezwykłą możliwość zajrzenia w życie zajmującej się sztuką kobiety u schyłku XVIII wieku.
P.S. W naszym pięknym zestawie 50 pocztówek Artystki znajdziecie sztukę 50 niezwykłych kobiet. :) Złapcie swój egzemplarz, zanim wszystkie znikną.
P.P.S. Do XIX wieku akademie sztuki odmawiały przyjmowania kobiet w poczet studentów. Przeczytajcie, jak kobiety musiały walczyć o swoją artystyczną edukację!