Henry McBride o Winslowie Homerze by Florine Stettheimer - ok. 1924 - 26,7 x 21,6 cm Henry McBride o Winslowie Homerze by Florine Stettheimer - ok. 1924 - 26,7 x 21,6 cm

Henry McBride o Winslowie Homerze

technika mieszana i kolaż na papierze z nadrukowaną reprodukcją • 26,7 x 21,6 cm

  • Florine Stettheimer - August 29, 1871 - May 11, 1944 Florine Stettheimer

    ok. 1924

Są takie obrazy, które gdy tylko je zobaczę, od razu wiem, że są tak dziwaczne, że po prostu muszą trafić na łamy DailyArt. To właśnie jeden z nich!

W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku artyści po obu stronach Atlantyku – od Gertrudy Stein po Charlesa Demutha – na nowo zdefiniowali tradycyjny portret, badając tożsamość poprzez symbole i wizualne metafory. Zamiast opierać się wyłącznie na fizycznym podobieństwie, często sugerowali osobowość i charakter za pomocą starannie dobranych podobizn. W latach 20. XX wieku Florine Stettheimer stworzyła 17 niezwykle oryginalnych portretów przyjaciół i krewnych, otaczając każdą z portretowanych osób elementami odzwierciedlającymi ich zainteresowania, role społeczne i życie wewnętrzne.

Jednym z jej najbardziej znanych modeli był Henry McBride, czołowy krytyk sztuki lat 20. i 30. XX wieku, często nazywany mianem „dziekana krytyków sztuki”. McBride odegrał znaczącą rolę w kształtowaniu opinii publicznej na temat współczesnej sztuki amerykańskiej. Zdecydowanie wspierał Stettheimer oraz artystów związanych z Alfredem Stieglitzem, których uważał za najlepszych przedstawicieli charakterystycznego amerykańskiego ducha artystycznego.

Stettheimer przedstawiła eleganckiego McBride’a w czarnym płaszczu, stojącego obok reprodukcji obrazu Winslowa Homera Palm Tree, Nassau. Na szczycie palmy malutka wersja McBride’a macha dwiema flagami – motyw ten artystka wykorzystała później w swojej serii Cathedrals of Art. W tych późniejszych pracach flagi symbolizowały „STOP” i „GO”, sugerując jego zdolność do decydowania o tym, którzy artyści zyskają uznanie instytucji. Tutaj jednak wydaje się on machać flagą amerykańską, podkreślając swoje poparcie dla tradycyjnych amerykańskich malarzy, takich jak Homer. Tytuł Henry McBride o Winslowie Homerze funkcjonuje jako wizualny i słowny kalambur, pokazując go dosłownie stojącego na dziele Homera, a jednocześnie podkreślając jego krytyczną lojalność wobec niego.

Obrazy takie jak ten przypominają nam, że sztuka rzadko jest tylko tym, co widzimy na pierwszy rzut oka. Jeśli chcielibyście czuć się pewniej w rozszyfrowywaniu symboliki, ukrytych żartów i metafor wizualnych, takich jak te, nasz kurs online Jak patrzeć na sztukę przeprowadzi Was krok po kroku przez proces interpretacji obrazów z ciekawością i jasnością.

Życzymy wszystkim wspaniałego kwietnia!

P.S. Jak widać, dzisiaj przedstawiliśmy wyjątkową artystkę, którą warto lepiej poznać: Florine Stettheimer w 10 obrazach