Na obrazie, który dziś prezentujemy, Edward Hopper przekształcił niewyróżniającą się niczym knajpkę w refleksję wyglądającą jak filmowy kadr. To dzieło ukazuje kryjącą się w nim zarysowaną szkicowo narrację, ale też skłania do głębszej refleksji nad społecznym wyobcowaniem, rolami związanymi z płcią i artystyczno-historycznym kontekstem, w którym można te kwestie analizować.
Chop Suey zostało zainspirowane przez chińskie restauracje, które Hopper odwiedzał regularnie zarówno w Nowym Jorku, jak i podczas wakacyjnych podróży. Na początku XX wieku knajpki serwujące chop suey stały się typowo amerykańskim zjawiskiem, które wyrosło wprost z kulturowego tygla, w którym mieszały się różne tradycje. Nazwa chop suey została zaadaptowana z kantońskiej frazy tsap sui (czyli „kawałki i resztki”) i odnosiła się nie tylko do taniego dania z mięsa, jajek, gotowanych warzyw i gęstego sosu, serwowanego z ryżem lub smażonym makaronem, ale także do nowoczesnych miejsc spotkań, w których można było obserwować różne grupy społeczne. Kiedyś były to jaskrawe, otwierane nocą lokale w Chinatown, które do połowy lat 20. XX wieku zdążyły ewoluować w przystępne cenowo jadłodajnie, w których przedstawiciele bogacącej się klasy pracującej spotykali się na lunch.
Hopper postanowił ująć esencję tego pełnego życia środowiska kulturowego w cichej scenie. Na pierwszym planie umieszczone zostały dwie pogrążone w rozmowie kobiety, w tle widać nieco niewyraźną, pochyloną nad stołem parę, a wszystko to zostało ujęte w surowe ramy restauracji. Najbardziej rzuca się w oczy fakt, że stoły są puste - poza jednym azjatyckim czajniczkiem - co stanowi przykład typowego dla Hoppera minimalizmu. Ale to, co najmocniej osadza Chop Suey w rzeczywistości, to nie posiłek, a światło płynące przez okno z wielkiego, świecącego szyldu umieszczonego lekko po skosie od centralnej postaci kobiety, na którym możemy dostrzec słowo „SUEY”. Modelką do tego obrazu była Jo Hopper. Siedzi ona naprzeciw drugiej kobiety, ale wydaje się emocjonalnie zdystansowana, a jej blada twarz jest oświetlona, jakby była artystką sceniczną stojącą w świetle reflektorów.
P.S. Tak jak Hopper ujmował esencję buzującego życiem miasta w pojedynczych, pełnych światła migawkach, tak nasz kalendarz biurkowy na 2026 rok oferuje Wam perełki ze świata sztuki tydzień po tygodniu.
P.P.S. Edward Hopper potrafił zmienić stację benzynową w portret egzystencjalnego kryzysu. Ale jak wiele o nim wiecie? Zmierzcie się z naszym QUIZEM o Edwardzie Hopperze i przekonajcie się sami, jak dobrze znacie jednego z najsłynniejszych amerykańskich artystów!
P.P.P.S. Więcej historii z życia Hoppera znajdziecie w poniższych artykułach.